
Weto obywatelskie przestaje być pustym hasłem. Coraz więcej Polaków uświadamia sobie, że sprzeciw wobec niesprawiedliwych ustaw i szkodliwych przepisów to nie bunt, lecz prawo, z którego warto korzystać.
Hasło „Masz prawo powiedzieć NIE” trafia w samo sedno współczesnej debaty publicznej. Bo demokracja nie kończy się na kartce wyborczej.
Czym jest weto obywatelskie i dlaczego teraz jest tak ważne?
Weto to forma jasnego, jednoznacznego sprzeciwu wobec decyzji podejmowanych ponad głowami obywateli.
Nie chodzi o chaos ani destrukcję — chodzi o odpowiedzialne powiedzenie „stop”, gdy:
- prawo jest niesprawiedliwe,
- przepisy uderzają w zwykłych ludzi,
- decyzje polityczne szkodzą Twojemu bezpieczeństwu, zdrowiu lub portfelowi.
Twój głos ma znaczenie, zwłaszcza gdy jest liczony natychmiast i wyrażony publicznie.
Nareszcie: głos obywatela, który nie jest ignorowany
Słowo „nareszcie” nie pojawia się tu przypadkiem. Przez lata wielu ludzi miało poczucie, że ich sprzeciw:
- nie jest słyszany,
- nie ma przełożenia na realne decyzje,
- ginie w politycznym szumie.
Dziś sytuacja się zmienia. Cyfrowe narzędzia, aplikacje i inicjatywy społeczne sprawiają, że obywatelskie weto staje się widoczne, policzalne i realne.
To moment, w którym odpowiedzialność wraca do obywateli.
Masz prawo powiedzieć NIE – bez strachu i bez tłumaczeń
Sprzeciw nie czyni Cię ekstremistą.
Nie czyni Cię wrogiem państwa.
Nie czyni Cię „problemem”.
Czyni Cię świadomym obywatelem.
W Polskiej demokracji Bezpośredniej:
- zgoda bez refleksji jest wygodna dla władzy,
- sprzeciw jest fundamentem kontroli społecznej.
Dlatego weto to nie agresja — to dojrzałość obywatelska.
Dlaczego politycy boją się słowa „weto”?
Bo weto oznacza:
- utratę monopolu na decyzje,
- konieczność dialogu,
- odpowiedzialność za skutki swoich działań.
Masowe, świadome „NIE” obywateli to sygnał, którego nie da się zamieść pod dywan.
Dołącz do tych, którzy nie milczą
Jeśli czujesz, że:
- prawo coraz częściej działa przeciwko Tobie,
- decyzje zapadają bez konsultacji,
- Twoje zdanie było dotąd ignorowane,
to pamiętaj jedno:
masz prawo powiedzieć NIE — i to prawo właśnie wraca do obywateli.
