W ostatnich miesiącach temat referendum w sprawie odwołania Prezydenta m.st. Warszawy Rafała Trzaskowskiego ponownie znalazł się w centrum debaty publicznej. Organizatorzy obywatelskiej inicjatywy przekonują, że mieszkańcy powinni mieć możliwość oceny działań władz miasta jeszcze przed zakończeniem kadencji. Sam fakt zorganizowania się i zbierania podpisów pokazuje, że część warszawiaków domaga się większego wpływu na decyzje podejmowane przez samorząd.
Jednak warto zadać sobie pytanie: czy jedynym narzędziem kontroli społecznej powinno być tylko referendum? Obecnie, jest organizowane dopiero po spełnieniu wielu formalnych i wyjątkowo uciążliwych wymogów. A może istnieje rozwiązanie, które pozwala obywatelom reagować na bieżąco i to w tych obszarach?
Demokracja bezpośrednia – władza obywateli, a nie tylko polityków
Idea demokracji bezpośredniej opiera się na prostym założeniu. Najważniejsze decyzje powinny należeć do obywateli, a nie wyłącznie do wybranych raz na kilka lat przedstawicieli. W takim modelu mieszkańcy nie tracą wpływu na państwo czy samorząd dzień po wyborach. Wręcz przeciwnie – zachowują oni możliwość aktywnego uczestniczenia w procesie decyzyjnym przez całą kadencję.
Jednym z proponowanych rozwiązań jest stworzenie ogólnopolskiej Cyfrowej Platformy Demokratycznej (CPD). Umożliwi ona obywatelom głosowanie nad projektami ustaw, podejmowanie lokalnych inicjatyw. Dodatkowo, w określonych prawem przypadkach – ocenę i decyzję w sprawie działań osób pełniących funkcje publiczne.
Czy referendum byłoby potrzebne?
Zwolennicy takiego modelu wskazują, że gdyby w Polsce funkcjonowała demokracja bezpośrednia wyposażona w narzędzie odwołania urzędnika w trakcie kadencji przez obywateli, procedura organizowania referendum w obecnej formie mogłaby w wielu przypadkach okazać się zbędna a już na pewno bardziej prosta.
W ich opinii dotyczyłoby to również Warszawy. Uzasadniają to tym, że decyzje budzące duże społeczne emocje mogłyby być na bieżąco poddawane obywatelskiej ocenie. Mieszkańcy nie musieliby czekać latami na kolejne wybory lub przechodzić skomplikowanej procedury referendalnej, jak to jest obecnie.
Strefa Czystego Transportu – przykład sporu o głos mieszkańców
Jednym z najczęściej przywoływanych przykładów jest wprowadzenie Strefy Czystego Transportu w Warszawie. Projekt od początku wzbudzał liczne kontrowersje. Część mieszkańców, przedsiębiorców oraz organizacji społecznych wyrażała sprzeciw. Wskazywali oni na możliwe skutki dla osób dojeżdżających do pracy, rodzin o niższych dochodach czy właścicieli starszych pojazdów.
Z kolei władze miasta podkreślały, że celem zmian jest poprawa jakości powietrza i ograniczenie emisji zanieczyszczeń. W rzeczywistości, wywiązali się z obowiązków wynikających z regulacji narzuconych przez Unię Europejską.
Niezależnie od oceny samego projektu, dla wielu osób stał się on symbolem patowej sytuacji. Konsultacje społeczne nie przełożyły się na ostateczny kształt decyzji. Zwolennicy demokracji bezpośredniej wskazują właśnie takie przypadki jako argument przemawiający za stworzeniem systemu, w którym mieszkańcy będą mogli skuteczniej wpływać na działania władz.
Odpowiedzialność przez całą kadencję
Obecny model demokracji przedstawicielskiej zakłada, że wyborcy rozliczają polityków przede wszystkim, a w zasadzie jedynie, podczas kolejnych wyborów. Tymczasem coraz więcej osób uważa, że odpowiedzialność osób sprawujących władzę powinna być egzekwowana w trakcie trwania kadencji.
W modelu demokracji bezpośredniej urzędnik lub polityk ma świadomość, że każda jego decyzja ciągle poddawana jest społecznej ocenie. Utrata zaufania obywateli prowadzi do uruchomienia jasno określonej procedury odwoławczej. Zwolennicy takiego rozwiązania argumentują, że zwiększy to odpowiedzialność osób pełniących funkcje publiczne. Wzmocni również poczucie realnego wpływu obywateli na sprawy państwa oraz samorządu.
Referendum to początek dyskusji…
Niezależnie od poglądów politycznych, obecna inicjatywa referendalna pokazuje jedną rzecz. Wielu obywateli oczekuje większego udziału w podejmowaniu decyzji dotyczących ich codziennego życia.
Pytanie brzmi nie tylko, czy obecne referendum zakończy się sukcesem? Ale przede wszystkim, czy Polska powinna rozwijać rozwiązania oparte na demokracji bezpośredniej. W naszej opinii tylko wtedy obywatele mogą skuteczniej kontrolować władzę przez cały okres jej sprawowania. Nie wyłącznie raz na kilka lat podczas wyborów.
